Idą przez las dwa smoki. Jeden mówi do drugiego.
- Wiesz chce mi się srać!
- To idź w krzaki!
Ten poszedł za krzaki i krzyczy.
- Poroniłem, poroniłem!!!
Podchodzi drugi:
- Głupi jesteś, na żabę nasrałeś.
Przychodzi koleś do sklepu z zabawkami i mówi do sprzedawczyni:
>>> - Dzień Dobry, chciałbym żeby Pani poleciła mi jakieś wypasione puzzle,
>>
>>> ale żeby były trudne, bo strasznie dobry jestem w te klocki.
>>> Sprzedawczyni przyniosła mu 1000 elementów - obraz przedstawia dupę
>>zebry
>>> (same czarne i białe elementy). Koleś na to patrzy i mówi:
>>> - A czy można coś trudniejszego, bo nie chwaląc się takie klocki to
>>> układam jak się spieszę na tramwaj. Ekspedientka popatrzyła na niego i
>>> przyniosła mu zestaw wymiatacza puzzli: 10000 elementów, obraz
>>przedstawia
>>> zamgloną drogę podczas śnieżycy (wszystkie elementy szare).
>>> Koleś patrzy i mówi:
>>> - Chyba se Pani jaja robi ze mnie. Takie klocuszki to moje dzieci pykają
>>
>>> na śniadanie.
>>> Babka już złapała ciśnienie i poszła na zaplecze szukać czegoś
>>> trudniejszego. Nie ma jej, nie ma, w końcu przychodzi i dźwiga jakieś
>>> ogromne pudło. Zawartość: 50000 puzzli, 25 m2, obraz przedstawia
>>zaćmienie
>>> słońca w jaskini (hardcore dla zwykłego wymiatacza puzzli).
>>> Ale koleś na to patrzy i mówi:
>>> - No nie. Serio Pani myśli, że taki słaby jestem?!
>>> Babka wpadła w szał i krzyczy do kolesia:
>>> - PANIE WYPIERDALAJ PAN ZE SKLEPU, PRZEJDŹ PAN PRZEZ JEZDNIE, WEJDŹ PAN
>>DO
>>> SKLEPU NAPRZECIWKO, TAM POPROŚ PAN KILOGRAM BUÃ…ÂKI TARTEJ I SE PAN KURWA
>>
>>> ROGALA UÃ…ÂÓŻ!
Do samotnie mieszkającego małżeństwa przyjechał dziennikarz, który miał napisać artykuł z okazji zbliżającej się ,,okrągłej rocznicy ślubuâ€Â. Rozmowa z panem domu:
-Proszę mi opowiedzieć jak wygląda przeciętny dzień waszej rodziny.
-Hm mmm…Dziadek zastanowił się chwile i mówi:
-Budzimy się około siódmej, aktywność seksualna, idziemy do kuchni na śniadanie ,aktywność seksualna, ja czytam gazetę , a żona sprząta.
-Przed obiadem aktywność seksualna i wychodzimy na zakupy.
-Po powrocie aktywność seksualna i ja oglądam telewizje, a żona przygotowuje lekkostrawny obiad.
-Później zasiadamy do obiadu, kieliszek czerwonego wina, aktywność seksualna i robimy małą poobiednia drzemkę.
-Po godzinie idziemy do ogrodu na świeże powietrze, aktywność seksualna, coś tam robimy z krzewami i kwiatami i wracamy zanim robi się chłodno.
-Przed kolacja aktywność seksualna i siadamy do stołu.
-Po kolacji, która często się przeciąga, aktywność seksualna i kładziemy się do łóżka.
-Podziwiam pana muszę przyznać!
-Nie wiem za co? Każdy dzień podobny do innych!
-Podziwiam za to, ze pomimo pańskiego wieku jest pan taki aktywny seksualnie!
-Mówi pan o mnie? Zdziwił się jubilat.
-Tak! Bo jak inaczej mam odczytać pańskie słowa- aktywność seksualna?
-Normalnie! Żona cos pierdoli i dupę zawraca!:)
Baca napadł na bank i wyjechał do Ameryki. Siedzi w ciemnej uliczce i liczy kasę. Nagle podchodzi do niego policjant pokazuje odznakę i mówi:
- POLICE
A baca na to:
- nie, nie sam se police co zef se pozycył!
Stoi baca na przystanku z krową. Jedzie pan policjant więc go zatrzymuje i pyta go:
- Podwiezie mnie pan?
- A gdzie dasz krowę?
- Aaa przywiążę się ją do zderzaka to pobiegnie.
Facet jedzie 20km/h krowa się cieszy, jedzie 80km/h krowa się dalej cieszy, jedzie 120 km/h krowa mruga okiem.
- Baco czemu ta krowa mruga tym okiem?
- A bo będzie wyprzedzać ;P
Jaka jest różnica między mądrą blondynką, a UFO? -Kilka osób widziało UFO.
Jedzie kobieta samochodem. Nagle usłyszała głośny hałas na zewnątrz, zatrzymała się, wychodzi z samochodu i patrzy wokół. Zobaczyła na ziemi jakąś część, dźwiga ją z trudem próbując dopasować ją gdzie się da. Nie mogąc znaleźć miejsca, z którego odpadła, zataszczyła część na tylne siedzenie i jedzie do mechanika.
Po przeglądzie mechanik mówi:
- Samochód w zupełnym porządku, ale ten właz kanalizacyjny trzeba zawieźć na miejsce..
Informatyk wypełnia podanie o dowód:
Data urodzenia: 25.12.1975
Wzrost: 185 cm
Kolor oczu: #4040FF
Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel rozmemłana, a żona jakoś dziwnie rozochocona.
- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda pod łóżko. - Pod łóżkiem go nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni. - W kuchni go nie ma. W szafie? Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem ogląda się i bierze banknot.
- W szafie też go nie ma. To gdzie się schował?